Lech Poznań: Karol Szymański nie jest pierwszym bramkarzem, który w debiucie zaliczył fatalną wtopę

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Dla Karola Szymańskiego mecz z Cracovią mógł być pierwszym i... ostatnim w I drużynie Lecha Poznań.
Dla Karola Szymańskiego mecz z Cracovią mógł być pierwszym i... ostatnim w I drużynie Lecha Poznań. lechpoznan.com/fot. Przemysław Szyszka
Udostępnij:
Karol Szymański na pewno nie będzie zadowolony ze swojego debiutu w Lechu Poznań. Choć Kolejorz wygrał w Krakowie 2:1 i zagwarantował sobie grę w europejskich pucharach, 27-letni bramkarz w kuriozalny sposób przepuścił piłkę do siatki. Ten gol może być długo wspominany przez kibiców. Pocieszeniem dla Szymańskiego może być fakt, że nie on pierwszy w Lechu Poznań przeżył w debiucie taki koszmar.

Podobny debiut zanotował w 1993 roku Robert Mioduszewski, który jeszcze w poprzednim sezonie był w sztabie trenerskim Dariusza Żurawia. Mioduszewski trafił do Lecha z Jantaru Ustka. – Była to dla mnie ogromna szansa i spełnienie marzeń. Przyjechałem tu po naukę. Byłem dwudziestoletnim chłopakiem, ogranym jedynie na drugoligowym szczeblu. Trafiłem do Lecha, który zdobył wtedy mistrzostwo Polski. To fantastyczne wspomnienia, gdyż w Poznaniu poznałem smak ekstraklasy - mówił rok temu, gdy znów podejmował pracę w Kolejorzu.

Katastrofalny błąd Szymańskiego i Crnomarkovica. Dariusz Żuraw: "Po co?"

– Waldek Kryger podał do mnie piłkę w kierunku światła bramki. Chciałem od razu ją rozegrać, ale niefortunnie podskoczyła na kępie trawy. Tego gola nie traktuję w kategoriach porażki. Była to dla mnie nauczka, żeby nie prowokować takiej gry w polu karnym, bo wszystko się może wydarzyć. Nie tacy bramkarze wpuszczali też takie bramki. Co więcej, bardzo mnie to wzmocniło. Pomyślałem sobie, że skoro już takie coś wpuściłem, to już nic gorszego mi się nie przytrafi. Nabrałem wtedy wewnętrznej pewności siebie

– opowiada Robert Mioduszewski.

Zobacz też: Miłosz Mleczko: Czekałem i pracowałem na to całe życie

Mioduszewski w Kolejorzu rozegrał 44 mecze, a zdobyte doświadczenie przydało mu się szczególnie gdy występował w Zagłębiu Lubin, gdzie był numerem 1 i poznał Dariusza Żurawia. Samobój w debiucie, nie miał większego wpływu na jego karierę.

Drugim debiutantem, który sprokurował samobója był w sierpniu 1999 roku Maciej Mielcarz. Stało się to w przegranym przez Lecha 1:3 meczu z Polonią Warszawa. Już w przerwie Mielcarza zmienił Michał Kokoszanek. Mielcarz więcej w Kolejorzu już nie zagrał. Ma jednak za sobą udaną karierę. Był cenionym bramkarzem i w Widzewie Łódź i w Koronie Kielce. Pochodzący ze Śremu golkiper rozegrał w ekstraklasie 201 spotkań.

Czytaj też: Lech Poznań podpisał trzyletni kontrakt z Mikaelem Ishakiem. "Ma papiery na regularne strzelanie"

Dla Szymańskiego debiut może nie oznaczać ostatniego meczu w Lechu, bo pozostał jeszcze mecz z Jagiellonią, ale 27-letni bramkarz najprawdopodobniej opuści po sezonie Kolejorza. Na "otarcie łez" po interwencji z 81 min. na pewno pozostaną słowa trenera Lecha Poznań po tym meczu.

- Po końcowym gwizdku pogratulowałem Karolowi Szymańskiemu trzech punktów, a także debiutu. Wygraliśmy mecz, a strata takiej bramki zdarza się - powiedział Dariusz Żuraw.

Zobacz też:

Pierwsza połowa w wykonaniu Filipa Marchwińskiego była przeciętna, ale po przerwie zdecydowanie się rozkręcił. Zdobył zwycięską bramkę, a także wyróżniał się w innych statystykach.Przejdź do następnego zdjęcia ------->

Lech Poznań: Filip Marchwiński potrzebował takiego meczu. Po...

Tak wygląda medal, który prawdopodobnie w niedzielę wieczorem zawiśnie na szyjach piłkarzy Lecha Poznań.Przejdź do następnego zdjęcia ----->

Po meczu z Jagiellonią piłkarze Lecha otrzymają medale za dr...

Noty piłkarzy w skali od 1 do 10.

Cracovia - Lech Poznań. Oceniamy piłkarzy Lecha Poznań w mec...

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie