Mieszkańcy Winograd mają dość nieodpowiedniego zachowania Romów. Rada osiedla napisała w tej sprawie list do prezydenta

AM, Bogna Kisiel
Społeczność Romów od kilku lat zamieszkuje teren byłego ogrodu działkowego przy ul. Lechickiej
Społeczność Romów od kilku lat zamieszkuje teren byłego ogrodu działkowego przy ul. Lechickiej Łukasz Gdak
Rada osiedla Winogrady Północ po licznych prośbach mieszkańców osiedli Zwycięstwa i Wichrowe Wzgórze napisała list do wiceprezydenta Poznania z prośbą o reakcję na nieodpowiednie zachowanie zamieszkujących ich okolicę Romów. Mieszkańcy skarżą się m.in. na hałas, bałagan i dym unoszący się znad rozpalanych ognisk.

W liście skierowanym do zastępcy prezydenta miasta Jędrzeja Solarskiego rada osiedla prosi o pomoc w "rozwiązaniu problemu nielegalnego koczowiska znajdującego się przy ulicy Lechickiej". Jak zaznaczają radni obóz ciągle się rozrasta, obecnie zamieszkuje go ponad 100 osób.

- W ostatnim czasie prośby naszych mieszkańców nasilają się, przyznają oni wprost, że niestety ostatnio problem narasta, a Miasto ich ignoruje. Wielokrotnie zwracali się o interwencję do policji, straży miejskiej i radnych miejskich, nie było jednak z ich strony żadnego konkretnego działania - piszą w liście radni osiedla.

- Pracownicy socjalni MOPR w Poznaniu regularnie odwiedzają tamtejszą społeczność romską i kładą nacisk na konieczność stosowania się do przepisów prawa i norm społecznych. Zwracają również uwagę na zachowanie poprawnych relacji z mieszkańcami sąsiadujących osiedli – podkreśla Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Poznania. I dodaje, że pracownicy MOPR wizytują koczowisko średnio raz na dwa tygodnie.

Podpisano też umowę z Fundacją Akceptacją na realizację usług dotyczących profilaktyki, wczesnego wykrywania i przeciwdziałania COVID-19. Usługi te świadczone są na terenie koczowiska. Wspólnie z Wydziałem Gospodarki Nieruchomościami organizowane były trzykrotnie akcje sprzątania terenu.

Od 15 maja bez maseczek, ale tylko na powietrzu

Wśród szkód wyrządzanych mieszkańcom wymieniono zatrucie powietrza przez płonące ogniska i prowizoryczne piece, którymi dogrzewają się osoby mieszkające na koczowisku, przy pomocy znalezionych na śmietnikach mebli, opon i plastiku.

- Na wspominanym terenie znajdują się setki składowanych różnorodnych odpadów, co może prowadzić do wybuchu kolejnych, lokalnych epidemii. Mieszkańcy pobliskich domków jednorodzinnych informują wprost, że jest tam wylęgarnia szczurów - zauważają przedstawiciele rady osiedla.

- W marcu na koczowisku odbyła się również kontrola strażników wraz z pracownikami Wydziału Gospodarki Nieruchomościami UMP, która dotyczyła czystości i deratyzacji - uwag nie stwierdzono – mówi Pietrusik-Adamska.

Rozwiąż QUIZ: Tak mówią Cyganie. Czy znasz język romski?

Zamieszkująca obóz społeczność oskarżana jest też o żebractwo i nagabywanie pod sklepami i w innych miejscach osiedli. Jeden z zarzutów odnosi się do obecnej sytuacji związanej z pandemią. Romowie, zdaniem radnych, nie stosują się do obowiązujących zasad epidemiologicznych, chodząc po osiedlach bez zakrywania ust i nosa.

Czytaj też: Koczowisko Romów przy ul. Lechickiej nadal objęte kwarantanną po weselu. Do tej pory wykryto 5 osób zakażonych

- W ostatnim czasie ogromnym problemem dla mieszkańców bloków przylegających do ul. Lechickiej jest całonocna, hałaśliwa muzyka i liczne wieczorne, głośne imprezy urządzane przez obywatelki rumuńskich. Utrudnia to naszym, w większości starszym lokatorom Osiedla Zwycięstwa i Wichrowego Wzgórza spokojny, zasłużony odpoczynek - dodają na końcu radni.

- Od stycznia ubiegłego roku do straży miejskiej wpłynęło 21 interwencji, z czego dwie były zasadne – twierdzi Pietrusik-Adamska. - W jednym przypadku nałożono mandat karny, a w drugim wezwano straż pożarną. W bieżącym roku do straży nie wpłynęło żadne zgłoszenie dotyczące zakłócania spokoju np. hałaśliwą muzyką, wpłynęły jednak zgłoszenia związane np. ze spalaniem śmieci - ostatnie z nich było 26 marca.

Mieszkańcy winogradzkich osiedli z prośbą o pomoc dzwonią też do policji. - Wydział Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu w ciągu ostatniego roku przeprowadził 63 interwencje na terenie nielegalnego koczowiska - potwierdza Pietrusik-Adamska. - 48 interwencji dotyczyło odtwarzania głośnej muzyki połączonej ze śpiewami, krzykami i rozpalaniem ognisk na terenie działek, natomiast 15 interwencji dotyczyło procederu żebractwa w rejonie ul. Umultowskiej i Lechickiej oraz naruszania obowiązku kwarantanny (które nie zostały potwierdzone). 

W sprawie uciążliwych sąsiadów zgłosiła się też do nas mieszkanka osiedla Zwycięstwa.

- Chodzą żebrać o pieniądze pod Biedronkę, nagabują ludzi, nawet dzieci wysyłają. Taki dają im przykład, te dzieci mogą tylko pomarzyć o nawet podstawowej ścieżce edukacyjnej. Za osiedlem Zwycięstwa jest wysypisko śmieci, trudno to inaczej nazwać. Nagminnie okradają też pojemniki PCK

- tłumaczy pani Karolina i dodaje, że jako kobieta, nie czuje się bezpiecznie znajdując się w pobliżu dzikiego koczowiska.

Czytaj też: Koczowisko przy Lechickiej: Romowie z dostępem do wody i sanitariatów?

List rady osiedla Winogrady Północ w sprawie społeczności romskiej został skierowany do wiceprezydenta Solarskiego oraz przekazany do wiadomości prezydentowi miasta Jackowi Jaśkowiakowi, przewodniczącemu rady miasta Grzegorzowi Ganowiczowi oraz radnym w dniu 21 kwietnia 2021 roku.

ZOBACZ TEŻ:

Które osiedla i miejsca w Poznaniu są najbardziej niebezpiec...

Dzielnice Poznania - każda ma swoją specyfikę i budzi różne ...

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

V
Volvo

Do listu możnaby też dołączyć prośbę o skontrolowanie, czym w piecach palą mieszkańcy domów jednorodzinnych w okolicach Cytadeli (fyrtel Winogrady-Słowiańska). Tam chyba nie koczują biedni Romowie. Wręcz przeciwnie! Za 2-3 stówki oszczędności na gazie lub prądzie zasyf.iają całą okolicę!

R
Romowie

Smród palonego plastiku jest tam nie do wytrzymania. Gdzie jest Sanepid, straż miejska, policja? Żal tych ludzi, ale tak nie można żyć. Czy ktoś sprawdza ich dzieci? Szkoła, lekarz?

E
Eda

Władze miasta, radni miejscy, straż miejska to są znane organy które nagminnie ignorują problemy i potrzeby mieszkańców którzy z podatków ich opłacają. Podobna sytuacja kompletnej ignorancji to dziki na ratajskich osiedlach...to miasto jest na równi pochyłej i ciągnie mocno w dół....

Dodaj ogłoszenie