Mieszkańcy zablokowali wycinkę drzew i przebudowę wiaduktu na Kurlandzkiej. Ten jednak i tak został zamknięty 3 listopada

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Pod znakiem zapytania staje duża inwestycja - przebudowa wiaduktu, która miała, zdaniem władz miasta, usprawnić ruch na wiadukcie w ciągu ul. Kurlandzkiej, nad ul. Bolesława Krzywoustego. Robert Woźniak
Dzięki licznym protestom mieszkańcom Poznania udało się zablokować wycinkę drzew wzdłuż ulicy Kurlandzkiej. Ta była zaplanowana w związku z przebudową wiaduktu i budową ronda. Jednak przebudowy wiaduktu - póki co - nie będzie. Ten, mimo to będzie nieprzejezdny od 3 listopada ze względu na zły stan techniczny. Kierowców czeka armagedon komunikacyjny? Od rana w okolicy tworzą się korki.

Miała być ściana plastiku, zamiast ściany zieleni, ale mieszkańcy wzięli sprawę w swoje ręce i zablokowali wycinkę drzew. Te miały zostać zastąpione przez ekrany akustyczne.

Zobacz protest przed siedzibę RDOŚ:

Tym samym jednak pod znakiem zapytania staje duża inwestycja, która miała, zdaniem władz miasta, usprawnić ruch na wiadukcie w ciągu ul. Kurlandzkiej, nad ul. Bolesława Krzywoustego.

Więcej o sprawie:

Protesty mieszkańców powstrzymały wycinkę

Wiadukt, który powstał w latach 70., miał zostać wyburzony, a w jego miejsce miał powstać nowy czteroprzęsłowy obiekt. Z tą inwestycją wiązały się dodatkowe prace drogowe, jak przebudowa ronda na ul. Kurlandzkiej.

Budowa ekranu w miejscu drzew miała, zdaniem drogowców, zapewnić komfort akustyczny mieszkańcom przylegającej do ulicy zabudowy mieszkaniowej. Wymóg ten wynikał wprost z decyzji środowiskowej wydanej przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Poznaniu, którą miasto uzyskało w ramach przygotowania całej inwestycji.

Inwestycja miała rozpocząć się lada dzień, pod koniec października. Jednak prace nie rozpoczną się we wskazanym terminie. Dlaczego?

Poznań: Pikieta pod urzędem miasta w obronie drzew. Na Kurla...

Po licznych protestach mieszkańców i na ich wniosek Główny Inspektor Ochrony Środowiska uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Poznaniu z czerwca tego roku, który nie przyznał statusu strony protestującym mieszkańcom.

- W opinii GDOŚ w toku postępowania doszło do naruszenia prawa procesowego i materialnego. Uchylając postanowienie GDOŚ przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji (RDOŚ), by zbadać okoliczności, które są istotne do dokonania oceny przesłanek formalnych, stanowiących podstawę do wznowienia postępowania. Na czas postepowania RDOŚ wstrzymał wykonalność ostatecznej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji

- potwierdza Maja Chłopocka-Nowak z Poznańskich Inwestycji Miejskich.

Czytaj: Ekspert PAN: Apeluję do policji - nie napierajcie na manifestantów, nie otaczajcie ich. Protesty w czasie pandemii to duże niebezpieczeństwo

Wiadukt zostanie zamknięty 3 listopada

W tej sytuacji, mimo że PIM ma wszystkie wymagane zezwolenia, wyłoniono też wykonawcę robót, póki co przebudowy wiaduktu nie będzie. A ten, zdaniem drogowców jest konieczny.

- Obecna sytuacja jest analizowana przez miasto. Należy podkreślić, że wiadukt, którego rozbiórka i budowa jest najważniejszym elementem zaplanowanych prac, jest warunkowo dopuszczony do użytku do 2 listopada roku. Na podstawie wykonanych ekspertyz wiadomo, że jego stan techniczny nie pozwala na wydłużenie tego termin - tłumaczy Agata Kaniewska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

- Wobec zaistniałych okoliczności, nie doszło do przekazania placu budowy. Na tę chwilę nie wiadomo, ile czasu zajmie postępowanie administracyjne związane z decyzją GDOŚ. Nie można podać terminu rozpoczęcia i zakończenia przebudowy. Oprócz zmiany terminów, należy liczyć się z konsekwencjami finansowymi jakie będzie musiało ponieść miasto, wobec gotowości wszystkich stron do przystąpienia do robót budowlanych - podkreśla PIM.

Czytaj: Myśliwi przestali polować w lasach. Przyczyną koronawirus. "Nie możemy organizować polowań zbiorowych. Co z ASF, ze szkodami łowieckimi?"

Pewne jest, że od 3 listopada już starym wiaduktem poznaniacy nie pojadą, mimo że nie rozpocznie się jeszcze budowa nowego.

- Będący w złym stanie technicznym wiadukt trzeba będzie zamknąć dla ruchu kołowego zanim rozpoczną się prace. Obiekt nad ul. Krzywoustego jest bowiem warunkowo dopuszczony do użytku do 2 listopada br. Po tym czasie nie będzie można z niego korzystać ze względów bezpieczeństwa - dodaje PIM.

Zamknięcie nastąpi 3 listopada w godzinach porannych. Na czas zamknięcia przewidziano tymczasową organizację ruchu. Objazd dla pojazdów jadących od ulicy Piaśnickiej odbywać się będzie ulicami Wiatraczną, Żegrze i Bobrzańską. Dla samochodów jadących od ul. Dziadoszańskiej zaplanowano objazd ulicami Bobrzańską, Krzywoustego przy Kinepolis, Klenowską, znów Krzywoustego, a następnie Wiatraczną. Natomiast pojazdy poruszające się ul. Krzywoustego od Kórnika z zamiarem dojazdu do ul. Bobrzańskiej muszą korzystać z objazdu przez ulicę Żegrze. Do czasu rozpoczęcia przebudowy piesi i rowerzyści mogą korzystać z wiaduktu.

ZOBACZ TEŻ:

Zobacz, gdzie w Poznaniu najbardziej brakuje zieleni. Są uli...

Katastrofy klimatycznej nie można już zatrzymać. Za 50 lat P...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie