Wojna o internet: Abonenci na Starym Mieście odcięci od sieci

Joanna Labuda
Dostępu do telewizji kablowej, internetu oraz telefonu pozbawiono około 300 abonentów Inea na Starym Mieście.
Dostępu do telewizji kablowej, internetu oraz telefonu pozbawiono około 300 abonentów Inea na Starym Mieście. archiwum polskapresse
Udostępnij:
Już w lipcu informowaliśmy, że skutki wojny o usługi telekomunikacyjne w Poznaniu mogą odczuć abonenci Inea na Starym Mieście. W ubiegły wtorek City-Net, który na tym obszarze jest właścielem sieci, zerwał kłódki od skrzynek, dzięki którym Inea dostarczała sygnał klientom. Tym samym dostępu do telewizji kablowej, internetu oraz telefonu pozbawiono około 300 abonentów Inea.

Choć sprawą od razu zajęła się policja, do kolejnych aktów dewastacji skrzynek doszło kolejnego dnia.
- Z dnia na dzień straciliśmy możliwość korzystania z wszystkich usług. Jak tak można? - pyta jeden z mieszkańców kamienicy przy ulicy Królowej Jadwigi 52, gdzie uniemożliwiono dostarczania usług. Do przejęcia skrzynek przez spółkę City-Net doszło również w budynku przy skrzyżowaniu ulic św. Marcin oraz Garncarskiej.

Zobacz:
Tysiące osób bez kablówki

Inea od 15 lat użytkuje sieć City-Net w centrum. Swoje usługi świadczy na obszarze pomiędzy ulicami Królowej Jadwigi, Garbary, Solna i Kościuszki oraz okolicach. Dlatego, kłopotami z dostarczaniem usług, realnie zagrożonych jest nadal blisko 9 tys. gospodarstw domowych.

- Łącznie możemy mówić nawet o 30 tys. mieszkańców Poznania, którzy korzystają z naszych usług w centrum miasta - mówi Kinga Podraza-Myszkowska, rzecznik Inea. Ludzie zaufali Inea, a teraz City-Net próbuje podważyć to zaufanie i wejść na nasze miejsce. Na szczęście zadziałały procedury ochronne skrzynek - dodaje.

City-Net zmienił kłódki na swoje, ponieważ, jak mówił "Głosowi" Cezary Lewczuk z zarządu spółki, jego firma sama zamierza świadczyć usługi na Starym Mieście.
- Tylko my mamy prawo mieć do nich dostęp. Na miejsce kłódek Inei będziemy zakładać własne - powiedział na początku października.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu sytuacja na Starym Mieście została ustabilizowana. Jednak ponownie przez konflikt między firmami setki poszkodowanych klientów, zostało całkowicie na lodzie.

Setki abonentów Inea utraciło w ubiegłym tygodniu dostęp do usług. Przez konflikt spółek, to samo może spotkać nawet 30 tys. użytkowników

- Najważniejsze, że po ponad dobie dostęp dla odciętych przez City-Net Abonentów, udało nam się przywrócić. Okazało się, że City-Net, który gwałtem przejął dostęp do naszej skrzynki węzłowej na Królowej Jadwigi, nie potrafił podłączyć do niej swoich usług - wyjaśnia Kinga Podraza-Myszkowska. W rezultacie, abonenci nie otrzymali sygnału ani od Inea, ani od City-Net.

W piątek przedstawiciele City-Net nie chcieli odpowiadać na pytania. Na stronie internetowej spółki pojawiło się natomiast oświadczenie, w którym jeszcze raz podkreślono, że umowy między konkurencyjnymi spółkami wygasły w 2012 roku. City-Net żąda od Inea zwrotu sieci i oskarża j ą o niszczenie mienia.

Przedstawiciele Inea oskarżają konkurencyjną spółkę nie tylko o, jak mówią, bezprawne przejęcie skrzynek.
- Oprócz tego, że City-Net pozbawił abonentów dostępu do naszych usług, to próbował też kraść nasz prąd, ale w porę się zreflektowaliśmy. Odcinanie naszych abonentów od usług w biały dzień to chwyt poniżej pasa - przekonuje rzecznik Inea.

Poznańska policja bada sprawę. Przesłuchiwani są pracownicy City-Net oraz firmy, którą spółka podnajmuje.

Po aferach na Winogradach i w Swarzędzu, przyszła pora na centrum. Wszystko wskazuje na to, że to nadal nie koniec wojny między operatorami telekomunikacyjnymi. Abonenci mogą tylko przyglądać się temu, co zrobią spółki.

Wojna o internet na Winogradach
Wojna o usługi telekomunikacyjne od dawna toczy się na terenie całego miasta. Z firmą Inea na przełomie czerwca i lipca walczyła Winogradzka Telewizja Kablowa.
Spółdzielnia Mieszkaniowa Winogrady nie zgodziła się na przedłużenie umów z Inea. Spółka zwróciła się wtedy do prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o administracyjne przedłużenie umowy. 27 czerwca UKE wydał decyzję o wydłużeniu umowy na dwa lata. Mimo to, 1 lipca na kanałach wcześniej udostępnianych Inei, WTvK włączyła własne programy telewizyjne. Około 4 tysiące abonentów z osiedli Kosmonautów, Pod Lipami, Przyjaźni, Wichrowe Wzgórze oraz Zwycięstwa z dnia na dzień straciło dostęp do internetu, który wcześniej dostarczała Inea. Zgodnie z decyzją prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej o administracyjnym przedłużeniu umowy między PSM "Winogrady" i Ineą, Inea odzyskała jednak możliwość kontynuowania świadczenia usług swoim dotychczasowym klientom na Winogradach. Zarząd SM Winogrady zapowiedział że odwoła się od decyzji UKE. Odwołanie nie wstrzymało jednak wykonalności decyzji UKE.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
warat
Proszę zauważyć, że w spory z małymi dostawcami internetu, telewizji i telefonii w Poznaniu i okolicach jest uwikłana tylko jedna firma - INEA. Skoro jest ona ponoć taka dynamiczna, to niechaj podąży śladami firmy Netia, która takie usługi dostarcza na łączach dawnej Telekomunikacji Polskiej, czyli dzisiejszej Orange, a nie pasożytuje na łączach małych dostawców tych usług, albo niechaj sama sobie wybuduje łącza i potem dzieli je z innymi.
PS. Nie łączy mnie żaden interes z żadnym z konkurentów INEA.
Dodaj ogłoszenie