Wyrzucamy 9 mln ton jedzenia. Jak temu zaradzić?

Marta Danielewicz
Wyrzucamy 9 mln ton jedzenia. Jak temu zaradzić?
Wyrzucamy 9 mln ton jedzenia. Jak temu zaradzić?
W Polsce marnujemy 9 mln ton żywności. Przyznaje się do tego prawie 35 proc. badanych. Chociaż chcielibyśmy podzielić się jedzeniem z potrzebującymi, zasady sanepidu są restrykcyjne.

Przed świętami Wielkanocnymi sklepy w Wielkopolsce były przepełnione. W wózkach kupujących nie było już miejsca na nowe produkty. Zdarzało się więc tak, że tylko połowa z przygotowanych potraw lądowała w brzuchach domowników. Po świętach powstaje problem co zrobić z dobrym jeszcze jedzeniem, którego nie jesteśmy w stanie zjeść. Czy wyrzucić do kosza? Maria Kowalewska z Federacji Polskich Banków Żywności:

W Polsce pozbywamy się  prawie 9 mln ton żywności. To sytuuje nasz kraj na 5 pozycji państw marnujących jedzenie w Unii Europejskiej

 

Te od lat apelują  o rozsądne zakupy i zachęcają do racjonalnego przygotowywania posiłków. Do wyrzucania niespożytej żywności przyznaje się 35 procent badanych.

- Niegospodarność to główna przyczyna marnotrawstwa. Są jednak plusy świątecznych zakupów. Otrzymujemy wtedy więcej żywności od darczyńców, którą przekazujemy potrzebującym - bezdomnym i ubogim - mówi Jacek Tanaś, z-ca dyrektora Wielkopolskiego Banku Żywności.

Banki Żywności produkty otrzymują nie tylko od indywidualnych darczyńców. W akcję zaangażowane są też sklepy i duże sieci marketów.

- Utylizacja żywności jest dość kosztowna. Dlatego, by straty były minimalne staramy się dostosowywać ilość asortymentu do potrzeb kupujących. Przekazujemy też produkty do oddziałów banków, zwłaszcza że od niedawna prawo nam to ułatwia. Sklepy mogą płacić mniejszy podatek za przekazane darowizny - mówi Ewa Aleszczyk-Kalinowska, z firmy Piotr i Paweł w Poznaniu.

Podobną politykę stosuje także Selgros. - Wszelkie towary, których nie możemy sprzedać w naszych halach w Polsce kierowane są właśnie do banków - dodaje Cezary Furmanowicz, dyrektor działu marketingu Selgros.

Ta żywność, która nie nadaje się do spożycia jest natomiast wyrzucana i utylizowana.

Także mniejsze stowarzyszenia chcą walczyć z marnotrawstwem jedzenia. Wspólnota Przymierze Miłosierdzia w Poznaniu organizuje po raz pierwszy akcję "Wypuść zająca do ludzi, w domu pewnie się nudzi".

Zobacz też: Motor Show Poznań 2015 na MTP: Ekskluzywny wieczór, czyli VIP Night [ZDJĘCIA]

- Chcemy zachęcić poznaniaków, by podzielili się z potrzebującymi słodyczami, które dostali na święta Wielkanocne. Oczywiście można też przynosić inne, trwałe produkty - mówi Joanna Mazur ze Wspólnoty Przymierze Pańskie. Słodkie "zające" można dostarczyć do poniedziałku, do jadłodajni przy ulicy Łąkowej 4a, pomiędzy godziną 10.30 a 12.

Zarówno do jadłodajni jak i do Banku Żywności trafić mogą  tylko te produkty, które mają długi termin ważności, są zamknięte i pochodzą ze sprawdzonego źródła. Nie można przekazać dań, które zostały przygotowane podczas świąt. Nie ma więc mowy, by podzielić się z potrzebującymi sałatką, pieczenią, czy własnym ciastem. Tłumaczy jedna z sióstr zakonnych, pracujących w jadłodajni Caritas w Poznaniu:

Nie możemy przyjmować produktów wcześniej już przetworzonych i częstować nimi potrzebujących. Takie są wymogi sanitarne

 

Zdaniem rzeczniczki poznańskiego sanepidu, Cyryli Staszewskiej, takie zasady to konieczność.

- Jedzenie musi być odatowane, pochodzić tylko ze sprawdzonego i pewnego źródła. Nie można przekazywać dań przygotowanych wcześniej w domu, bo odpowiedzialność za ich przygotowanie i jakość spada na prowadzących jadłodajnie dla bezdomnych i ubogich  - mówi C. Staszewska.

WRÓĆ NA GŁOS WIELKOPOLSKI

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
roweromaniak
9 mln ton/ (365 dni*36 mln mieszkańców) = ok. 68,5 dag średnio dziennie na każdego, wliczając niemowlęta.
Ani ja, nikt ze znanych mi osób nie kupuje tyle żywności (ok. 5 kg tydzień w tydzień na każdą osobę), nie mówiąc już o wyrzucaniu, chyba, że liczymy jako żywność również wodę z kranu, a do żywności wyrzucanej wliczamy wodę do spłukiwania kibla i mycia naczyń...
[Wyjątkiem mogą być np. truskawki w sezonie, których kupuję więcej (rzędu 1 kg/dzień), ale podobne zakupy to co najwyżej miesiąc w roku i wyrzucam nie więcej niż 1 % zakupów.]
Dodaj ogłoszenie