Jeremias Gniezno: mobbingu nie ma, jest zamiar szkolenia z kultury języka i savoir vivre dla liderów

Hanna Komorowska-Bednarek
Hanna Komorowska-Bednarek
Od początku października trwa spór pracowników Jeremiasa z zarządem. Zatrudnieni chcą podwyżek, dodatków i… godnego traktowania
Od początku października trwa spór pracowników Jeremiasa z zarządem. Zatrudnieni chcą podwyżek, dodatków i… godnego traktowania HK
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Od początku października trwa spór pracowników Jeremiasa z zarządem. Zatrudnieni chcą podwyżek, dodatków i… godnego traktowania. Padają oskarżenia przywodzące na myśl mobbing w miejscu pracy, którym firma zaprzecza.

– Zarabiamy mało, nie mamy dodatków stażowych, stali pracownicy nie dostają podwyżek, a mobbing to za mało powiedziane

– relacjonowali jednym głosem pracownicy gnieźnieńskiej firmy Jeremias, która zajmuje się produkcją i wysyłką wkładów kominowych.

Czytaj też: Pracownicy dużego zakładu pracy w Gnieźnie weszli w spór zbiorowy z pracodawcą? Chcą wyższych płac i „godnego traktowania”

Zatrudnionych jest tam ok. 600 osób, z czego ok. 200 to pracownicy biurowi. Przedsiębiorstwo ma siedzibę na ul. Kokoszki w Gnieźnie. To tam, na hali produkcyjnej, spawalni i w magazynie pracują gnieźnianie, którzy po utworzeniu zakładowego związku zawodowego zapowiadają protest ostrzegawczy, a nawet generalny, jeśli nie zostaną spełnione ich żądania.

Co się działo w Jeremiasie?

O ile postulaty o podwyżkach i dodatkach stażowych nie dziwią w dobie wysokiej inflacji, o tyle zastanawiający jest wątek żądania „godnego traktowania” w miejscu pracy, który pojawia się w każdej rozmowie dziennikarki "Głosu Wielkopolskiego" z pracownikami zakładu. Zarzuty dotyczące zastraszania pracowników, seksistowskich uwag względem kobiet oraz niektóre sytuacje, jak chociażby odkręcenie oparć krzeseł spawaczom (by pracowali skuteczniej) pojawiły się w rozmowach z kilkoma pracownikami różnych działów i nie tylko będących członkami związku zawodowego. Więc czy żadna z tych sytuacji nie zdarzyła się w przeszłości?

Zarząd Jeremias: mobbingu nikt nie zgłaszał

Wiceprezes zarządu, Janusz Borzych zaprzecza doniesieniom pracowników o nagannych zachowaniach kadry kierowniczej wobec „szarych” pracowników. W piśmie z 7. października zapytany o sytuację z odkręceniem spawaczom oparć krzeseł, nie poruszył tego tematu. Odpisał: jesteśmy rodzinną firmą, ważny jest dla nas dialog z pracownikami.

– Sprawa dobrego klimatu pracy jest dla nas jednak tak ważna, że rok temu został uchwalony regulamin i powołano komisję antymobbingową, której zadaniem jest zbieranie wszystkich skarg dotyczących mobbingu. Do komisji nie wpłynęła żadna skarga i nie toczy się w związku z tym żadne postępowanie

– napisał, dodając:

– Firma ma charakter produkcyjny i może się zdarzyć, że niektórzy pracownicy posługują się językiem potocznym. Uczuliliśmy jednak liderów na ten aspekt. Nosimy się z zamiarem przeprowadzenia dla liderów szkoleń z zakresu kultury języka i savoir vivre. Chcemy jednak podkreślić, że w naszej firmie nie było, nie ma i nie będzie przyzwolenia na poniżanie pracowników.

Zarząd: chcemy rozmawiać, ale nie „w atmosferze szantażu”

Nieco później, firma poprosiła o pomoc fachowca. Do kontaktu z mediami wyznaczono Tomasza Butkiewicza, specjalistę od zarządzania kryzysowego. W kolejnym komunikacie przesłanym do redakcji „Głosu” podkreślono ważność rozmów z pracownikami i członkami zarządu. Spotkanie odbyło się 14. października.

–Zarząd firmy Jeremias wyraża gotowość do dalszych negocjacji dla dobra pracowników oraz przyszłości zakładów w Gnieźnie

– brzmi komunikat.

Czytaj też: Jak oszczędzać gaz i obniżyć domowe rachunki za gaz [poradnik]

W trakcie spotkania podjęto temat proponowanych zmian w wynagrodzeniach, zatrudnianiu „pracowników tymczasowych” oraz zmiany rozliczania czasu pracy. Przedstawiona została symulacja wzrostu płac. Do grudnia wynagrodzenia miałyby wzrosnąć o nawet 20%.

– W naszej ocenie negocjacje nie mogą odbywać się w atmosferze szantażu. Zarząd liczy na realny dialog, który nie będzie ograniczał się jedynie do prezentacji wyjściowych stanowisk. Pracodawca ma też prawo być wysłuchany przez stronę społeczną

– dodano w medialnym komunikacie. Kolejne rozmowy odbędą się 28 października.

Źródło: gniezno.naszemiasto.pl

Zakaz handlu w niedzielę. Co się zmieni?

Wydział Kultury przygotował zestawienie zarobków zasadniczych pracowników z 14 miejskich instytucji kultury, w tym m.in. Biblioteki Raczyńskich, Centrum Kultury Zamek, Estrady Poznańskiej, Teatru Muzycznego i Polskiego. Zobacz w galerii szczegółowe dane, kto, gdzie i ile zarabia.Sprawdź --->

W poznańskiej kulturze nie dorobisz się fortuny. Ile zarabia...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie