Poznańska Kolej Metropolitalna rusza 10 czerwca: Mają być...

    Poznańska Kolej Metropolitalna rusza 10 czerwca: Mają być mniejsze korki, ale będzie odwrotnie? Problemem brak wiaduktów

    Zdjęcie autora materiału

    Norbert Kowalski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Kolej Metropolitalna rusza 10 czerwca. Na jej trasie będą jeździły pociągi Kolei Wielkopolskich.
    1/21
    przejdź do galerii

    Kolej Metropolitalna rusza 10 czerwca. Na jej trasie będą jeździły pociągi Kolei Wielkopolskich. ©Poznańska Kolej Metropolitalna

    10 czerwca wystartuje Poznańska Kolej Metropolitalna, która ma zachęcić mieszkańców aglomeracji do korzystania z kolei zamiast samochodów. Ponadto ma przyczynić się do odkorkowania dróg wjazdowych do Poznania. Niewykluczone jednak, że zamiast maleć, korki... wzrosną. Problem dotyczy tras, na których wciąż nie ma bezkolizyjnych wiaduktów drogowo-kolejowych. Władze województwa nie ukrywają, że zdają sobie sprawę z problemu.
    – Brak wiaduktów jest rzeczywiście największym problemem i najtrudniej go rozwiązać. Jednak budowa kolei metropolitalnej to określony proces, który będzie trwał. Z jednej strony to zwiększona liczba połączeń, do tego centra przesiadkowe oraz właśnie bezkolizyjne skrzyżowania. A z tymi ostatnimi obecnie sytuacja jest najtrudniejsza – nie ukrywa Wojciech Jankowiak, wicemarszałek województwa wielkopolskiego.

    Czytaj też: Poznańska Kolej Metropolitalna: Doganiamy Europę, czyli szybki transport do Poznania i pociągi co pół godziny

    Przypomnijmy, że za dwa tygodnie ma wystartować kolej metropolitalna. W godzinach szczytu pociągi będą co pół godziny kursowały w dziewięciu różnych kierunkach z Poznania do miast oddalonych od niego do około 50 km. Na razie projekt wystartuje jednak na czterech trasach. Będą to kursy z Poznania do Wągrowca, Nowego Tomyśla, Grodziska Wielkopolskiego oraz Jarocina.

    Zobacz galerię
    O ile zwiększenie liczby pociągów, które będą kursowały na tych trasach, może cieszyć pasażerów podróżujących koleją, o tyle mniej zadowoleni mogą być kierowcy. Dla nich może to oznaczać, że będą spędzać więcej czasu przy zamkniętych przejazdach kolejowych.

    Chociaż na trasie do Wągrowca czy Jarocina najważniejsze przejazdy kolejowo-drogowe są bezkolizyjne, zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku tras do Nowego Tomyśla czy Kościana.
    « 2 »

    Komentarze (15)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Korki

    Jedrek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Bardzo dobrze ze beda korki, bo to ludzi skloni do przesiadki na komunikacje zbiorowa, jezeli bedzie komfortowy dojazd do poznania samochodem, to budowa tej kolei nie ma sensu, bo ludzie i tak...rozwiń całość

    Bardzo dobrze ze beda korki, bo to ludzi skloni do przesiadki na komunikacje zbiorowa, jezeli bedzie komfortowy dojazd do poznania samochodem, to budowa tej kolei nie ma sensu, bo ludzie i tak pojada samochodem :-)zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    *

    zbl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Do Warszawy masz od 5 lat komfortowy dojazd samochodem, a pociągi pękają w szwach. Pierwszy przykład i teoria leci. Jak podają statystyki otwarcie sieci autostrad nie wpłynęło na zmniejszenie...rozwiń całość

    Do Warszawy masz od 5 lat komfortowy dojazd samochodem, a pociągi pękają w szwach. Pierwszy przykład i teoria leci. Jak podają statystyki otwarcie sieci autostrad nie wpłynęło na zmniejszenie liczby pasażerów kolei. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kolej metropolitalna to kiepski interes dla Poznania

    antek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    1. spowoduje dalszy odpływ lepiej zarabiających osób z Poznania (przybędzie atrakcyjnych terenów do zabudowy z dobrą komunikacją), a to spowoduje dalszy spadek dochodów z podatków
    2. więcej...rozwiń całość

    1. spowoduje dalszy odpływ lepiej zarabiających osób z Poznania (przybędzie atrakcyjnych terenów do zabudowy z dobrą komunikacją), a to spowoduje dalszy spadek dochodów z podatków
    2. więcej uczniów spoza Poznania w Poznaniu. Ponieważ subwencja oświatowa nie pokrywała wszystkich kosztów to gminy dopłacały z własnych budżetów - w przypadku Poznania będzie to dopłacanie do dzieci osób nie płacących podatków w Poznaniu.
    3. koszty - okoliczne gminy i powiaty nie są w stanie (ani chętne) do sfinansowania kosztów funkcjonowania proporcjonalnie do tego jak korzystają z kolei mieszkańcy gminy. Nie sądzę aby mieszkańcy Poznania stanowili więcej niż kilkanaście (może nawet kilka) procent pasażerów, a w kursach bardzo wczesnych, czy bardzo późnych pewnie wcale. Będzie jak z GOAP czy Aquanetem, który wyśrubował ceny wody i ścieków w Poznaniu po potrzebował pieniędzy na sieci w podpoznańskich gminach (które są kilkakrotnie droższe w przeliczeniu na użytkownika niż w mieście)

    zamieszkiwanie poza miastem jest znacznie zdrowsze i przyjemniejsze, tylko dlaczego do związanych z tym kosztów mają się dokładać mieszkańcy miasta??zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    *

    zbl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    1. Jeżeli tak się stanie to znaczy, że gminy lepiej zintegrowały swoje systemy komunikacji z koleją metropolitalną
    2. Aby uczniowie spoza Poznania kształcili się w mieście to liczba miejsc w...rozwiń całość

    1. Jeżeli tak się stanie to znaczy, że gminy lepiej zintegrowały swoje systemy komunikacji z koleją metropolitalną
    2. Aby uczniowie spoza Poznania kształcili się w mieście to liczba miejsc w szkole musi być większa od liczby dzieci poznańskich w wieku szkolny.
    2.1 straty związane z zamknięciem szkoły z powodu niskiej frekwencji są dotkliwsze niż dopłacenie do paru miejsc
    2.2 Na pewno każde dziecko marzy aby dojeżdżać do szkoły po 20 km
    2.3 Każda osoba wjeżdżająca do Poznania napędza koniunkturę w mieście
    3. Jeżeli mieszkańcy Poznania, którzy stanowią około 2/5-1/2 potencjalnych pasażerów będą stanowić śladowy procent korzystających, to znaczy, że Poznań gorzej zintegrował system transportu z koleją niż inne samorządy, więc wracamy do pkt. 1.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    pierdoły, pierdoły ....

    antek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    zwłaszcza punkt 2. Jaką koniunkturę i co z tego będzie miał Poznań?
    2/5-1/2 potencjalnych pasażerów??? A po co mieliby jeździć od poniedziałku do piątku (w weekendy może jeszcze w niektórych...rozwiń całość

    zwłaszcza punkt 2. Jaką koniunkturę i co z tego będzie miał Poznań?
    2/5-1/2 potencjalnych pasażerów??? A po co mieliby jeździć od poniedziałku do piątku (w weekendy może jeszcze w niektórych kierunkach, na wycieczki na łono natury). Dalej - dojadą do stacji i co? Wsiądą do pozostawionego na parkingu przy stacji samochodu, czy ostatnie 5 km będą drałować na piechotę? Jeżeli jacyś poznaniacy pracują poza Poznaniem, to raczej będą korzystać z samochodów, zwłaszcza, że w tym przypadku korki są mniejsze, lub nie ma ich wcale.
    Na czym ma polegać integracja systemu transportu z koleją w Poznaniu?? I po co? Np. Przejazd 12 z Piątkowa na Starołękę to 35 min, na Dębiec z przesiadką podobnie. Na Górczyn 14 to 22 min. Kolej nigdy nie będzie konkurencją.

    I na koniec należałoby powtórzyć pytanie:
    zamieszkiwanie poza miastem jest znacznie zdrowsze i przyjemniejsze, tylko dlaczego do związanych z tym kosztów mają się dokładać mieszkańcy miasta??zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    *

    zbl (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Zawsze byłem przekonany, że liczba pasażerów komunikacji masowej zwłaszcza kolei miejskiej rośnie wraz z gęstością zaludnienia, a tu dowiaduję się, że jest odwrotnie. Ale pewnie po przekroczeniu...rozwiń całość

    Zawsze byłem przekonany, że liczba pasażerów komunikacji masowej zwłaszcza kolei miejskiej rośnie wraz z gęstością zaludnienia, a tu dowiaduję się, że jest odwrotnie. Ale pewnie po przekroczeniu administracyjnych granic miasta pociągi nagle w magiczny sposób zwolnią i osiągając prędkość handlową poniżej 20km/h. Ad koniunktura, normalnie tak jak studenci ją nakręcają. Pasożytami to są osoby zdrowe bierne zawodowo w wieku produkcyjnym. Te osoby ani nie płacą podatków ani nie wypracowują dochodu u innych podmiotów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    PO łebkach

    kibol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 6

    To trzeba brać przykład z Krakowa i zobaczyć jak to się robi,ale tam widać za mało tęczowych więc nasz tęczowy pajac nie będzie brał z nich przykładu no chyba że ze Słupska.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Po łebkach odpowiedz

    Matt (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 2

    Do kibol- masz problem i to duży, zapewne ze swoją własną orientacją, w dodatku nieuświadomiony. Długa droga przed Tobą, powodzenia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Powinien ....

    korall (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    być wjazd do miasta głęboko na 1 kilometr.Reszta po giyrach lub komunikacją miejską.Nie wszędzie można być swoim=autem .......Rosną nam grube świnie nie ludzie.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jak zawsze...

    Poznaniak (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Czyli jak zwykle biorą się żeby tylko zrobić.. od d..y strony ;-)... Będzie tylko gorzej...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    za długo zamknięte rogatki

    RalP (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 5

    Problemem nie jest brak wiaduktów, ale to, że rogatki każdorazowo zamyka się na kilka minut. Po co? W Niemczech szlabany są głównie automatyczne, opadają kilkanaście sekund przed pociągiem i...rozwiń całość

    Problemem nie jest brak wiaduktów, ale to, że rogatki każdorazowo zamyka się na kilka minut. Po co? W Niemczech szlabany są głównie automatyczne, opadają kilkanaście sekund przed pociągiem i podnoszą się zaraz po. Kierowcy niemal nie zauważają przejazdów kolejowych! A u nas? każdorazowo niemal 10 minut! Budowa wiaduktów spowoduje, że więcej ludzi pojedzie samochodami, więc jest przeciwskuteczna!zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    *

    zbl. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dokładnie. W wielu krajach postój przed przejazdem trwa tyle co postój na skrzyżowaniu.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    parodia redaktorów ...

    stop prowokacji (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 9 / 6

    widzę że redaktorzy głosu wielkopolskiego uwielbiają nakręcać atmosferę idiotycznymi komentarzami w swoich artykułach...mobbing w policji ..ukrzyżowali człowieka na starym rynku ..korki będą...rozwiń całość

    widzę że redaktorzy głosu wielkopolskiego uwielbiają nakręcać atmosferę idiotycznymi komentarzami w swoich artykułach...mobbing w policji ..ukrzyżowali człowieka na starym rynku ..korki będą zwiększone przez poznańska kolej metropolitalną...czy za te idiotyczne tytuły często nie potwierdzone będą w nieskończoność,, a jak się nie potwierdzą te herezje ..czy ktoś za to odpowie ...manipulowanie czytelnikiem ..robienie zamieszania ..gratuluje redaktorom ...byle był nakład ale nie ważna prawda ...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Re:

    Janek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    no ale że jak niby nie będą, skoro będzie więcej pociągów to korki na przejazdach się zwiększą. Czego nie rozumiesz ? czy coś takiego naprawdę trzeba tłumaczyć ?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    krscp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 5

    Redaktorzy z Głosu hejtują każde utrudnienie w poruszaniu się samochodem po Poznaniu z bardzo prostego powodu - wielu z nich mieszka w gminach podpoznańskich, a do redakcji dojeżdża... zgadnij...rozwiń całość

    Redaktorzy z Głosu hejtują każde utrudnienie w poruszaniu się samochodem po Poznaniu z bardzo prostego powodu - wielu z nich mieszka w gminach podpoznańskich, a do redakcji dojeżdża... zgadnij czym. Więc wiadomość o usunięciu jednego miejsca parkingowego, zwężeniu jakiejś ulicy czy namalowaniu rowerka na asfalcie wywołuje u nich palpitacje. I te osoby potem kształtują wizerunek miasta wśród czytelników. zwiń

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    PRZEPISY

    PORADY

    RAPORTY