Transatlantyk 2014: Opera Jana A. P. Kaczmarka na gali otwarcia dla VIP-ów... i nie tylko

Kamil Babacz
W ubiegłym roku gala otwarcia odbyła się w Auli UAM
W ubiegłym roku gala otwarcia odbyła się w Auli UAM Waldemar Wylegalski
Na galę otwarcia festiwalu Transatlantyk w tym roku nie można kupić biletów. Ale można je wygrać.

W ubiegłym roku bilety na gale otwarcia i zamknięcia festiwalu trafiły do otwartej sprzedaży. Za 100 zł każdy mógł posłuchać muzyki Jana A.P. Kaczmarka. Tym razem skomponowanej przez dyrektora festiwalu opery posłuchają w piątek w CK Zamek ci, którzy otrzymają zaproszenia.

To urzędnicy, pracownicy instytucji kultury, ministerstwa kultury, goście, dziennikarze, partnerzy festiwalu, ale też uczestniczące w warsztatach dzieci niesłyszące i niewidome. A co z całą resztą tzw. zwykłych poznaniaków? Mogą wygrać zaproszenia w konkursach organizowanych przez media i na stronie festiwalu na Facebooku.

Dlaczego finansowany ze środków miejskich (2,48 mln zł w tym roku) festiwal zrezygnował ze sprzedaży biletów na gale? Aleksandra Gutkowska, PR-owiec festiwalu, mówi, że wynika to ze zmiany miejsca wydarzenia. W ubiegłym roku gale odbywały się w Auli UAM, która jest dwa razy większa od Sali Wielkiej Zamku. Miejsc było niemal tysiąc, a i tak nie udało się jej zapełnić w całości - biletów sprzedało się niewiele i nie każdy, kto dostał zaproszenie, przyszedł. Tym razem miejsc jest mniej, więc trzeba nimi inaczej dysponować. Dlatego festiwal w pierwszej kolejności rozsyła zaproszenia partnerom, a po zebraniu potwierdzeń, wie dokładnie, ile z nich może rozdać w konkursach.

Marcin Kostaszuk, zastępca dyrektora wydziału kultury Urzędu Miasta, uważa, że chociaż festiwale dotowane przez miasto powinny być jak najbardziej otwarte na mieszkańców, to tego typu ceremonie rządzą się swoimi prawami.

- Gala otwarcia to wydarzenie, które może pomóc zbudować dobre relacje ze sponsorami, także potencjalnymi. Bez nich festiwal się nie rozwinie, bo z samej dotacji miejskiej festiwal nie mógłby zapewnić tak bogatego programu. W moim odczuciu sytuacja, w której wszystkie zaproszenia są bezpłatne, jest zdrowa, tym bardziej że w gali mogą uczestniczyć nie tylko zaproszeni goście, ale i zwycięzcy otwartych konkursów, organizowanych także przez sam Transatlantyk - mówi Kostaszuk.

Bilet na jeden seans podczas festiwalu Transatlantyk kosztuje 12 złotych. W sprzedaży są także karnety w cenie 150 złotych na 15 seansów.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zasmucony
Im więcej pieniędzy z miasta na festiwal tym wyższe progi na salony dla " zwykłych poznaniaków "
m
moll
Zdaje się, że pan nie należy do grupy sponsorów, nawet potencjalnych? Zatem wszystkie bilety przekazane urzędnikom powinny trafić do poznaniaków, a urzędnicy owszem, gdy wygraja otwarty konkurs :-)
k
kasienka
Na ile zadluzyl pan Poznan panie Rych i jak zamierza pan, panie Rych to splacic?
Dodaj ogłoszenie