Ukradli prawie 3 mln zł, włamując się do domów dookoła Poznania, m.in. Pyżalskich. Teraz zostali skazani na kilka lat więzienia

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Paweł K., Artur C., Artur J. oraz Saulius B. okradali domy w okolicach Poznania w 2013 i 2014 roku. O sprawie zrobiło się głośno w maju 2014 roku, kiedy to włamali się do domu Pyżalskich.
Paweł K., Artur C., Artur J. oraz Saulius B. okradali domy w okolicach Poznania w 2013 i 2014 roku. O sprawie zrobiło się głośno w maju 2014 roku, kiedy to włamali się do domu Pyżalskich. archiwum
Udostępnij:
Mężczyźni, którzy przez ponad rok włamywali się do domów jednorodzinnych dookoła Poznania i ukradli łącznie prawie 3 mln zł, zostali skazani przez sąd na kary od 3 do prawie 9 lat więzienia. Na swoim koncie mają m.in. włamanie do domu Jakuba i Izabelli Pyżalskich, którym ukradli drogocenną biżuterię.

- W ocenie sądu zgromadzony materiał dowodowy potwierdził zasadność większości stawianych zarzutów - mówiła sędzia Katarzyna Obst, uzasadniając wyrok.

Paweł K., Artur C., Artur J. oraz Saulius B. okradali domy w okolicach Poznania w 2013 i 2014 roku. O sprawie zrobiło się głośno w maju 2014 roku, kiedy to włamali się do domu Pyżalskich. Najwięcej na sumieniu ma mieć Paweł K., któremu prokuratura zarzuciła dokonanie 35 włamań od sierpnia 2013 roku do maja 2014, w trakcie których skradziono przedmioty o wartości ponad 2,9 mln zł.

Czytaj też: 20-latka zmarła w Poznaniu po dopalaczach. Prokuratura sprawdza, czy jej kolega spowodował jej śmierć? 21-latek został już przesłuchany

Oprócz niego kraść mieli również Artur C. (27 włamań na kwotę ok. 2,5 mln zł od kwietnia 2013 roku do maja 2014 roku), Artur J. (21 włamań na kwotę prawie 2 mln zł od października 2013 roku do marca 2014 roku) oraz Litwin Saulius B. (7 włamań na kwotę ok. 600 tys. zł od kwietnia do października 2013 roku oraz od marca do maja 2014 roku). Poznańska prokuratura oskarżyła każdego z nich o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i kradzieże z włamaniem. Ponadto oskarżony został też Rafał M., któremu śledczy zarzucili, że namawiał do włamania do domu Pyżalskich. Poznańska prokuratura domagała się dla wszystkich oskarżonych kary więzienia. Z kolei ich obrońcy wnosili o uniewinnienie.

Sprawdź też:

W czwartek Sąd Okręgowy w Poznaniu wydał wyrok, skazując wszystkich oskarżonych na kary więzienia. Najsurowszy wyrok usłyszał Paweł K., który został skazany na 8 lat i 10 miesięcy więzienia. Wyrok 6 lat więzienia usłyszał za to Artur J. Na 5 lat więzienia został za to skazany Artur J., zaś Saulius B. usłyszał karę 3 lat i 8 miesięcy więzienia. Z kolei Rafał M. został skazany na rok i 5 miesięcy więzienia. Oprócz tego mężczyźni mają zapłacić nawiązkę na rzecz trzech okradzionych rodzin, w tym Pyżalskim (sąd zasądził na ich rzecz 25 tys. zł).

Sprawdź też:

- Oskarżeni (z wyjątkiem Rafała M. - dod. red.) działali wspólnie i w porozumieniu, lecz nie można im przypisać działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Nawet jeśli konfiguracja osób dokonujących przestępstwo jest identyczna, nie oznacza to, że jest to zawsze zorganizowana grupa przestępcza. Są też inne przesłanki, których w tym przypadku nie stwierdzono - uzasadniała wyrok sędzia Katarzyna Obst.

A ponadto dodawała: - Różnica w wymiarze kary wynika z faktu, że każdy z oskarżonych miał odmienną liczbę zarzutów i każdy z nich miał własne okoliczności łagodzące lub obciążające. Do tego dochodziła także postawa każdego z oskarżonych podczas procesu.

Zobacz też: Miał udawać wolontariusza i molestować dziewczynkę chorą na białaczkę. Został skazany na więzienie, ale wyrok uchylono

Sędzia tłumaczyła też, że chociaż Artur J. przyznał się do winy i opowiedział o działalności grupy, to nie zasłużył na nadzwyczajne złagodzenie kary. - Jego przyznanie się do winy oraz złożenie obszernych wyjaśnień były okolicznościami łagodzącymi, ale to nie zmienia faktu, że kara jest wysoka. Sąd uznał, że działalność Artura J. była taka, że nie można mówić o nadzwyczajnym złagodzeniu kary - wyjaśniała sędzia Katarzyna Obst.

Zobacz też:

W ostatnich latach w Wielkopolsce nie brakowało spraw kryminalnych, o których dużo się mówiło.Mieszkańcy Wielkopolski byli poruszeni zaginięciem Ewy Tylman, zdruzgotani po wybuchu kamienicy na Dębcu czy zszokowani po tragicznych wypadkach spowodowanych przez młodych kierowców, w których ginęli ludzie. Nie obyło się też bez brutalnych zabójstw, długoletnich procesów oraz wyroków skazujących prawników czy komorników. Sprawdź, czy pamiętasz najgłośniejsze sprawy kryminalne z ostatnich lat.Przejdź dalej --->

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Nie tylko ś...

Kryminalny Poznań z lat 90. nadal kryje wiele zagadek. Oprócz głośnych, wyjaśnionych zabójstw, były też niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze porwania. Przedstawiamy 10 różnych historii z lat 90., które wydarzyły się w Poznaniu i okolicach. Część zbrodni doczekała się finału w sądzie, ale w niektórych sprawach do dzisiaj nie ustalono, co stało się z ciałami zamordowanych osób lub wyjaśniono tylko niektóre wątki. Czytaj więcej na kolejnych slajdach --->

Głośne zabójstwa, niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze znikni...

Kłęby czarnego dymu, brak lamp czy zdezelowane i przeciekające auta. Sprawdźcie w naszej galerii jak niesprawne samochody jeżdżą w Poznaniu oraz jak wygląda praca policjantów, którzy zajmują się ich "wyłapywaniem".Przejdź do galerii --->

Zdezelowane, przeciekające i z kłębami dymu. Takie samochody...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie