Zespół Szkół Elektrycznych nr 2: Zbigniew A. ma nowe zarzuty...

    Zespół Szkół Elektrycznych nr 2: Zbigniew A. ma nowe zarzuty za molestowanie. Również za sprawę uczennicy ze Swarzędza

    Łukasz Cieśla

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Zespół Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu: kilka lat temu Zbigniew A. został dyrektorem tej placówki, mimo że wcześniej było głośno o jego nagannych

    Zespół Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu: kilka lat temu Zbigniew A. został dyrektorem tej placówki, mimo że wcześniej było głośno o jego nagannych zachowaniach w Swarzędzu. ©Paweł F. Matysiak

    W czerwcu Zbigniew A., wówczas jeszcze dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu, został aresztowany pod zarzutem molestowania dwóch uczennic. W lipcu, za kaucją, został zwolniony z aresztu. Tymczasem w czwartek usłyszał pięć nowych zarzutów za skrzywdzenie pięciu kolejnych młodych kobiet. Nowe zarzuty dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej oraz molestowania seksualnego.
    Zespół Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu: kilka lat temu Zbigniew A. został dyrektorem tej placówki, mimo że wcześniej było głośno o jego nagannych

    Zespół Szkół Elektrycznych nr 2 w Poznaniu: kilka lat temu Zbigniew A. został dyrektorem tej placówki, mimo że wcześniej było głośno o jego nagannych zachowaniach w Swarzędzu. ©Paweł F. Matysiak

    W czwartek 8 listopada Zbigniew A. usłyszał pięć nowych zarzutów w Prokuraturze Rejonowej Poznań Grunwald. Nie przyznał się do nich, odmówił składania wyjaśnień. Łącznie ma więc siedem zarzutów, ponieważ w czerwcu postawiono mu dwa za molestowanie dwóch uczennic z poznańskiej szkoły. Jednej z nich miał wkładać w swoim gabinecie język do ust. Miał domagać się, by przysyłała mu swoje zdjęcia.

    Czytaj więcej:Zbigniew A. to były radny ze Swarzędza. Kiedyś, w innej sprawie o molestowanie, broniła go szkolna pedagog

    Od czerwca prokuratura badała kolejne wątki "działalności" Zbigniewa A. Wśród pięciu nowych zarzutów, cztery dotyczą młodych kobiet uczących się lub odbywających zajęcia dodatkowe w poznańskim Zespole Szkół Elektrycznych nr 2. Wśród ofiar znalazła się studentka, której relację przedstawialiśmy już na naszych łamach. Jak nam opowiadała, pojawiła się w szkole w maju, by zebrać materiały do pracy magisterskiej. Gdy była w jednej z sal, dyrektor miał się do niej zbliżyć, objąć za talię i składać niemoralne propozycje. Zrezygnowała z dalszych badań i szybko opuściła szkołę.

    Czytaj także: Urząd Miasta oraz kuratorium wiedziały o wcześniejszych kłopotach Zbigniewa A. Nikt go nie odsunął od młodzieży

    Prokuratura uznała, że Zbigniew A. naruszył nietykalność cielesną studentki. To przestępstwo jest ścigane z oskarżenia prywatnego, ale może to zrobić również prokuratura, jeśli istnieje uzasadniony interes społeczny.

    - Nowe zarzuty dla byłego dyrektora dotyczą właśnie naruszenia nietykalności cielesnej lub kwestii związanych z podejmowaniem przez niego innych czynności seksualnych wobec pięciu kolejnych, ustalonych osób. Niebawem zamierzamy zakończyć śledztwo - mówi prokurator Magdalena Machyńska z Prokuratury Rejonowej Poznań Grunwald.

    Jak się dowiedzieliśmy, jeden z pięciu nowych zarzutów dotyczy… 2005 roku. To efekt analizy starej sprawy ze Swarzędza przeprowadzonej w trakcie obecnego śledztwa.

    Przypomnijmy: ponad dekadę temu Zbigniew A. pracował jako nauczyciel geografii w tamtejszym Zespole Szkół. W 2006 roku, wskutek różnych skarg, że molestuje uczennice, poznańska prokuratura wszczęła pierwsze śledztwo. Wtedy zakończyła je umorzeniem, ale zeznania uczennic uznała za wiarygodne, a zachowania Zbigniewa A. za naganne moralnie. „Strzelał” dziewczynom ze staników, komentował ich strój, wypytywał o pożycie seksualne, klepnął w pośladek, próbował pocałować. Kuratorium Oświaty nie ukarało go wtedy, a Zbigniew A. trafił do pracy w Poznaniu. Najpierw do Wydziału Oświaty w Urzędzie Miasta, potem do Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2, gdzie został dyrektorem.

    Zobacz też:ZSE nr 2: Pedagog, która wsparła molestowane uczennice, czuje się sekowana za obronę młodzieży

    Kilka miesięcy temu prokuratura sięgnęła do akt starej sprawy dotyczącej Swarzędza. Uznała, że nie ma podstaw do jej wznowienia. Jednak w zeznaniach świadków w tamtej sprawie odnalazła historię dziewczyny, której przed laty nie przesłuchiwano. Śledczy do niej dotarli w ostatnich tygodniach. Zbigniewowi A. postawili wczoraj zarzuty za skrzywdzenie uczennicy w 2005 roku. Chodzi o wykorzystanie stosunku zależności w celu usiłowania doprowadzenia nastolatki do innej czynności seksualnej.

    Być może jeszcze w tym roku, w grudniu, Prokuratura Rejonowa Poznań Grunwald skieruje do sądu akt oskarżenia. Wiadomo, że obrońca Zbigniewa A. zamierza złożyć wnioski dowodowe. Jeśli prokuratura uzna, że jeszcze trzeba przeprowadzić kolejne czynności wyjaśniające, śledztwo może potrwać nieco dłużej.

    Przypomnijmy, że po czerwcowym zatrzymaniu Zbigniewa A., znaczna część kadry ZSE nr 2 w Poznaniu stanęła w obronie ówczesnego dyrektora. Napisali pismo w jego obronie. Twierdzili, że cieszy się "autorytetem i szacunkiem" wśród kadry i uczniów. Mniej zrozumienia miał prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Uznał, że Zbigniew A. nie może być dalej dyrektorem i zwolnił go z funkcji.

    Czytaj także: Poznań: Dyrektor Zespołu Szkół Elektrycznych nr 2 w areszcie. Jest podejrzany o molestowanie dwóch uczennic

    POLECAMY:







    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Napisane dość szeroko ale...

    31 węzłowy Burke

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 4

    w trybie przypuszczajacym czy warunkowym.W ten sposób każdego można oskarżyć o wszystko. Coś tu nie gra. Są jakieś dowody?Co znaczy : niemoralna propozycja? 31

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ktos kiedys pozamiatał pod dywan ..

    Obywatelka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Najbardziej ciekawe w tym wszystkim jest to, ze w szkole w Swarzędzu w którym pracował ten "dziwny' nauczyciel dyrektor szkoły i kuratorium pozamiatali pod dywan dziwne zachowanie tego pana i...rozwiń całość

    Najbardziej ciekawe w tym wszystkim jest to, ze w szkole w Swarzędzu w którym pracował ten "dziwny' nauczyciel dyrektor szkoły i kuratorium pozamiatali pod dywan dziwne zachowanie tego pana i dlatego nadal mógł pracować z młodzieżą , bo czuł się bezkarny ! Nie był ukarany i nawet został dyrektorem ! Skandal ! Kuratorium i dyrektor wstydzcie sie ! Jak teraz spojrzycie tym skrzywdzonym uczennią w twarz ?zwiń


    Zdjęcie autora komentarza
    Obywatelko!

    31 węzłowy Burke

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 3

    Twoja polszczyzna świadczy że...nie chodziłaś do żadnej szkoły. Podstawówka czeka...31

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Strzelanie stanikiem

    zv (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    podchodzi pod paragraf- inne czynności seksualne.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    To jak? Te uczennice chodziły po szkole

    Ischias (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    w samych stanikach?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dwa konce kija

    Jachu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 6

    Jak dyrektor to molestuje , jak dyrektorka to uwodzi. I badz tu normalny.
    Za te same pieniadze utrzymujemy: dwóch policjantow albo trzech nauczycieli. I co na to Lenin?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo