Koronawirus: Żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej zakażony koronawirusem. "Cała kompania jest uziemiona. Mogliśmy przenieść wirusa"

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Jedną z osób zakażonych koronawirusem w Poznaniu jest żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej. Jego koledzy z kompanii są na kwarantannie
Jedną z osób zakażonych koronawirusem w Poznaniu jest żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej. Jego koledzy z kompanii są na kwarantannie Tomasz Hołod/zdjęcie ilustracyjne
Jedna z osób zakażonych koronawirusem w Poznaniu to żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej z batalionu w Śremie. Z tego powodu "uziemiona" została praktycznie cała kompania, w której służył. Zakażony żołnierz podczas ćwiczeń mógł mieć kontakt nawet z ponad 150 innymi wojskowymi. - Po ćwiczeniach każdy z nas rozjechał się w różne miejsca Wielkopolski. Mogliśmy tego wirusa przenieść, nawet jeśli sami nie mamy objawów - mówi nam jeden z żołnierzy, który przebywa na kwarantannie w domu. Na kwarantannie nie są za to bliscy żołnierzy, którzy bez problemu mogą np. chodzić do pracy.

Do tej pory w Wielkopolsce potwierdzono 13 przypadków zakażenia koronawirusem, spośród których jedna osoba zmarła. Pierwszy przypadek koronawirusa w Poznaniu został wykryty w poniedziałek, 9 marca. W kolejnych dniach coraz więcej osób zaczęło być poddawanych kwarantannie, zaś lekarze potwierdzali kolejne zakażenia. Wśród zakażonych jest m.in. żołnierz Wojsk Obrony Terytorialnej z batalionu w Śremie. Chociaż wielu jego kolegów z kompanii z tego powodu obecnie jest na kwarantannie, to nie przechodzą jej ich bliscy.

Czytaj też: Koronawirus w Poznaniu: Córka zmarłej kobiety zarzuca Jackowi Jaśkowiakowi kłamstwo w sprawie badań. Jest odpowiedź rzeczniczki prezydenta

- W naszym batalionie są trzy kompanie. Wspomniany żołnierz jest członkiem pierwszej kompanii, w której łącznie jest ok. 200 osób. W sobotę, 7 marca, mieliśmy ćwiczenia, na których było ok. 170 osób. Już wtedy źle się czuł, był osłabiony. Zgłosił to porucznikowi i w niedzielę podobno już nie brał udziału w ćwiczeniach - słyszymy od jednego z żołnierzy, który brał udział we wspomnianych ćwiczeniach.

Sprawdź też:

Żołnierz trafił na oddział zakaźny, gdzie po kilku dniach dowiedział się, że jest zakażony koronawirusem. - Potwierdzony został kolejny przypadek zarażenia koronawirusem. Mężczyzna w średnim wieku z powiatu poznańskiego przebywa obecnie na kwarantannie, jego stan zdrowia jest określany jako dobry - informował oficjalnie kilka dni temu Tomasz Stube, rzecznik prasowy wojewody wielkopolskiego.

Koronawirus w Poznaniu: Kibice Lecha Poznań zbierają wodę i ...

Zakażony żołnierz aktualnie wciąż przebywa na oddziale zakaźnym szpitala miejskiego w Poznaniu i czuje się dobrze. Jak usłyszeliśmy, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Kwarantannie podlegają także żołnierze z kompanii, którzy brali udział w ćwiczeniach.

Sprawdź też:

- Kilka dni po tych ćwiczeniach zadzwonili do nas z sanepidu i potwierdzili, że nasz kolega jest zakażony koronawirusem. Powiedzieli nam, że musimy być na kwarantannie. A ja w tym czasie akurat byłem w pracy, podobnie jak wielu innych kolegów. Praktycznie każdy z nas pracuje, a jesteśmy z różnych wielkopolskich miast jak Poznań, Jarocin, Krotoszyn,Piła, Środa Wielkopolska itp. Po zakończeniu ćwiczeń każdy z nas pojechał w swoje strony do domu i mógł przenieść dalej wirusa przez te dni - opowiada jeden z żołnierzy.

Sprawdź też:

I dodaje: - Co z tego, że ja przebywam na kwarantannie, skoro np. moja żona i bliscy innych żołnierzy już nie muszą. Moja żona może wychodzić z domu, iść na zakupy czy do pracy. A przecież, gdybym ja był zarażony, to ona też może potem przenosić tego wirusa. Tylko, że jak dzwoniłem do sanepidu to powiedziano mi, że takie są zasady, że na kwarantannie są tylko ci, którzy mieli kontakt z osobą zakażoną, a ich bliscy podlegają tylko nadzorowi epidemiologicznemu.

Czytaj też: Koronawirus: Birma lepiej przygotowana od Polski? Kontrola na lotnisku to fikcja. "Jeśli ktoś ma koronawirusa, to może go roznieść wszędzie"

Żołnierz, z którym rozmawialiśmy, przyznaje też, że codziennie jest kontrolowany przez policję. - Funkcjonariusze podjeżdżają codziennie i podchodzę do okna. Rozmawiamy przez telefon, pytają jak się czuję, czy czegoś mi potrzeba. Do tego dzwonią do mnie też z sanepidu - mówi. Jednocześnie dodaje, że nie przechodził jeszcze badań na obecność koronawirusa.

Sprawdź też:

O sprawie chcieliśmy też porozmawiać z przedstawicielami Wojsk Obrony Terytorialnej. Porucznik Anna Jasińska, rzecznik prasowy wielkopolskiej brygady poinformowała nas, że nie komentuje tej sytuacji.

Aktualnie na kwarantannie w Wielkopolsce przebywa 889 osób, zaś pod nadzorem epidemiologicznym są 2244 osoby. Hospitalizowanych jest 70 osób.

ZOBACZ TEŻ:

Koronawirus w Poznaniu: Kościoły w niedzielę niemal puste. N...

W Biedronce jak w szpitalu! Sieć sklepów wprowadziła duże zm...

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Czapury pod Poznaniem - tu mieszkała pierwsza ofiara koronawirusa w Polsce. Czy mieszkańcy nie obawiają się epidemii?

Sprawdź też:

Koronawirus w Polsce - mapa na żywo:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kompania 200 osób ? Ciekawe ..... Czy autor artykułu wie ilu żołnierze liczy kompania lekkiej piechoty? Bo napewno nie 200

G
Gość

Dlaczego taka informacja przedostała się do mediów? Przecież to nikomu nie służy.

J
JAREMA
18 marca, 13:50, Gość:

Paranoja tak można okreslic otwarcie sklepów w niedziele.Popatrzcie co zrobili Czesi ,a u Nas jak wpadna te tabuny z dzieciakami po doniczkę kwiatek lub listewkę ,to w następnym tygodniu będzie czasem gnój.Opamiętajcie się!!!.Czekamy chyba aż jakiś pracownik z marketów zachoruje!.

MYŚL- w niedzielę, ale PO zakończeniu czasu epidemii, dla zrównoważenia strat sklepów, NIE teraz.

G
Gość

Od czego jest wogóle rzecznik prasowy, od bycia rzecznikiem ?

"rzecznik prasowy wielkopolskiej brygady poinformowała nas, że nie komentuje tej sytuacji "

G
Gość

Paranoja tak można okreslic otwarcie sklepów w niedziele.Popatrzcie co zrobili Czesi ,a u Nas jak wpadna te tabuny z dzieciakami po doniczkę kwiatek lub listewkę ,to w następnym tygodniu będzie czasem gnój.Opamiętajcie się!!!.Czekamy chyba aż jakiś pracownik z marketów zachoruje!.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3