Poznań: Mężczyzna zaczepiał dzieci na Naramowicach i Piątkowie. Usłyszał cztery zarzuty i trafił do aresztu

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
Cztery zarzuty usłyszał mężczyzna, który kilkanaście dni temu zaczepiał dzieci w różnych miejscach Poznania.
Cztery zarzuty usłyszał mężczyzna, który kilkanaście dni temu zaczepiał dzieci w różnych miejscach Poznania. zdjęcie ilustracyjne
Mężczyzna, który zaczepiał dzieci m.in. na Piątkowie i Naramowicach w Poznaniu, usłyszał zarzuty i trafił do aresztu m.in. za tzw. doprowadzenie do innej czynności seksualnej. Mężczyzna niejednokrotnie miał zaczepiać dzieci w różnych miejscach w Poznaniu.

- Zatrzymany mężczyzna usłyszał łącznie cztery zarzuty. Dotyczą one stosowania gróźb, stalkingu (nękania - dod. red.), naruszenia nietykalności osobistej oraz doprowadzenia do innej czynności seksualnej - mówi Piotr Garstka z biura prasowego wielkopolskiej policji. Jednocześnie dodaje, że zatrzymany 22-latek trafił na trzy miesiące do aresztu.

Zobacz też: Afera Banku Staropolskiego w Poznaniu: Znany biznesmen uniewinniony po 19 latach. Wcześniej został nieprawomocnie skazany na więzienie

Mężczyzna zaczepiał dzieci w Poznaniu. Rodzice zaniepokojeni

O nieznanym mężczyźnie, który zaczepia dzieci w Poznaniu, zrobiło się głośno pod koniec października, kiedy to na facebooku pojawił się post ostrzegający rodziców. Wynikało z niego, że w autobusie nr 191 nieznany mężczyzna zaczepiał dzieci.

- Mój brat wraz z kolegami i koleżankami wracali ze szkoły autobusem, gdy mężczyzna zaczął dotykać i głaskać po włosach dwunastoletnią dziewczynkę. Wysiadł na przystanku Stoińskiego i podążał za nimi. Poproszona o pomoc została pani z psem, która odprowadziła dzieciaki do SP 48 - pisała autorka posta.

I dodawała: - Pomimo próśb i gróźb mężczyzna cały czas szedł za nimi i odpuścił dopiero w okolicach przystanku Sarmacka, gdy pani wyciągnęła telefon i zadzwoniła po policję. W międzyczasie szarpał dzieci i usilnie próbował dostać się do dziewczynki, którą chłopcy próbowali osłonić.

Sprawdź też: Kierowca, który w Poznaniu potrącił kobietę i odjechał z miejsca wypadku. Usłyszał zarzut nieudzielenia pomocy i trafił do aresztu

Z kolei kobieta, która odprowadziła dzieci i zadzwoniła na policję, dodawała w komentarzu: - Ten człowiek ma upośledzenie ruchowe, co widać na pierwszy rzut oka. Od początku poinformowałam tego człowieka, ze będę dzwonić na policję i nie zareagował. Myślę, że jest opóźniony w rozwoju i nie rozumie pewnych rzeczy. Cieszę się tylko, że ten mężczyzna nie miał np. noża, bo mogłoby się to dużo gorzej skończyć. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda i dzieci są bezpieczne. Mam nadzieje, że znajdą tego człowieka, bo zdecydowanie potrzebuje on stałej opieki i kontroli.

Czytaj też: Poznań: Twierdzi, że firma Universum pochowało jego matkę w złym miejscu. Sprawa może skończyć się w sądzie

Mężczyzna zaczepiał dzieci w Poznaniu. Został zatrzymany

O sprawie natychmiast została powiadomiona policja, która zaczęła poszukiwania mężczyzny. Już dzień później udało się go zatrzymać na niedaleko ul. Słowiańskiej na os. Pod Lipami.

- To zatrzymanie nie byłoby możliwe, gdyby nie czujność jednego z taksówkarzy, którzy zobaczył, jak podejrzany mężczyzna zaczepia nastolatkę. To on powiadomił policję, zaś funkcjonariusze szybko udali się na miejsce. Chociaż mężczyzna już się stamtąd oddalił, to udało się go odnaleźć i zatrzymać - opowiadała po zatrzymaniu Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji.

Zobacz też: Lech Poznań: Policja udaremniła ustawkę chuliganów Kolejorza. Łącznie skontrolowano ponad 50 osób

Co więcej, okazało się, że chwilę przed zatrzymaniem 22-letni mężczyzna miał zaczepiać także dwoje innych dzieci. Ostatecznie 22-latek usłyszał cztery zarzuty i trafił do policyjnego aresztu.

Czytaj więcej o sprawie:

Sprawdź też:

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam

Mam nadzieję, że Policja i Prokurator skontaktują się z opiekunami tego człowieka. W dzieciństwie mieliśmy starszego kolegę (36lat) po Polio. Powłóczył nogami , wył i ślinił się. Lubił przysiadać się do nas dzieci w trakcie zabawy. Umieliśmy go tolerować.

A
Adam

Żeby tylko nie przesadzić

Dodaj ogłoszenie