Poznań: Na Piątkowie między blokami powstają łąki kwietne. W przyszłości na dachach budynków mogą stanąć pasieki

Marta Danielewicz
Marta Danielewicz
Łąki kwietne na poznańskim Piątkowie. Powstało ich już kilka między blokami, ale w przyszłości kwietnych dywanów ma być więcej. Zobacz, jak się prezentują. Kolejne zdjęcie -->Waldemar Wylegalski
Na poznańskich osiedlach powstaje coraz więcej łąk kwietnych. Poznańska Spółdzielnia Mieszkaniowa na Piątkowie postanowiła równo przystrzyżone trawniki urozmaicić kwiatowym dywanem. Ten poznaniacy mogą podziwiać z okien swoich domów. Zarząd spółdzielni rozważa także budowę pasiek na dachach niektórych budynków.

Od roku trwa dyskusja, gdzie i czy w Poznaniu powinno tworzyć się łąki kwietne. Jak przekonują społecznicy, są one dużo bardziej odporne na suszę i zmiany klimatu, wymagają koszenia zaledwie dwa razy do roku, nie wymagają nadmiernej pielęgnacji, nie trzeba ich podlewać zbyt często, a pośród kwiatów schronienie znajdują w mieście owady i małe ssaki, ptaki i gady.

Sprawdź też:

W Poznaniu pierwsze łąki założyli pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej na terenach, na których nie ma ścisłej zabudowy: w Kiekrzu, na Gliniankach, na Ratajach czy na Cytadeli.

Łąki kwietne na Piątkowie

Jednak są miejsca w Poznaniu, gdzie łąka kwietna znajduje się pod samymi oknami mieszkańców. Tak jest na Piątkowie. Równo przystrzyżony trawnik między blokowiskami urozmaica kwiatowy dywan. Można go podziwiać z okien i balkonów. To pomysł Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Polecamy: Kosić czy nie kosić? Prof. Piotr Urbański wyjaśnia, kiedy należy kosić trawę w mieście i ile korzyści daje tworzenie łąk kwietnych

- Ten pomysł zrodził się w naszej spółdzielni już kilka lat temu. To był efekt dyskusji, w której sami braliśmy udział - czy kosić trawę, czy też nie. Spora grupa mieszkańców jest bowiem przeciwna, by w okresach letnich trawę kosić, uważając, że jest to zbędne, kosztowne, a przede wszystkim niszczy przyrodę i źle wpływa na klimat - mówi Michał Tokłowicz, zastępca prezesa PSM.

Podkreśla, że chociaż trawnik jest mimo wszystko tańszy w założeniu, spółdzielnia postanowiła wyznaczyć kilka miejsc, by zasiać łąkę kwietną.

Sprawdź też:

- Stopniowo to rozszerzamy. Każdego roku chcemy, by przybywały kolejne łąki. Póki co, zasiane zostały na os. Bolesława Chrobrego i w trzech lokalizacjach na os. Jana III Sobieskiego - mówi Tokłowicz.

W tym roku efekty są spektakularne. Łąka urozmaica miejską zieleń, a popołudniami można posłuchać nad nią brzęczenia owadów.

Poznań: Łąka kwietna między blokami. Na skoszonym równiutko ...

Łąki kwietne koszone raz, dwa razy do roku

Mieszkańcy Piątkowa, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że łąka kwietna urozmaica krajobraz. Mają nadzieję, że więcej takich miejsc przybędzie na Piątkowie.

- Tylko ludzie muszą o nie dbać, bo inaczej będą łąki, ale śmieciowe - mówią.

Czytaj: „Tu powstanie chlewnia. Tu wylewam gnojowicę" - ostatni rolnik z Mściszewa pod Murowaną Gośliną ostrzega przed zakupem ziemi

Niektórzy są niezadowoleni, bo na os. Sobieskiego jedna z łąk została ścięta. - Łąki kwietne koszone są raz, dwa razy do roku. Mamy eksperta do spraw zieleni w spółdzielni, który się nimi zajmuje i wierzymy, że o nie dba w sposób nienaganny - mówi zastępca prezesa PSM.

Sprawdź też:

Na Piątkowie będą też pasieki?

Michał Tokłowicz myśli też, by na Piątkowie zacząć zakładać pasieki dla pszczół na dachach budynku. - To nie jest mój pomysł, a jednej z mieszkanek os. Jagiełły. Chciałbym przekonać do niego inne osoby i takie pasieki mogłyby najpierw powstać na dachach pawilonów PSM - mówi. - Te ule na dachach to byłoby świetne uzupełnienie łąk kwietnych. Kraków z miejskich pasiek ma 14 kilogramów miodu. My też moglibyśmy tyle otrzymywać, zwłaszcza, że terenów zielonych Poznań ma sporo.

Zobacz:

Poznań: Na Piątkowie między blokami powstają łąki kwietne. W...

Łąki kwietne: Coraz więcej powstaje ich w miastach. Powstaną...

Pustułki na poznańskim balkonie:

Sprawdź też:

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
AH-64Bell

Z interwencji mieszkańców do administracji PSM wyłania sie inny obraz:

*zaniechanie pielęgnacji zieleni, koszenie trawy i brak nawadniania młodych drzew w czasie suszy,

*niewłaściwe przeprowadzanie prac konserwacyjnych

*rozjeżdżanie zieleńców samochodami

*nieprawidłowy dozór, lub jego brak

*brak ewaluacji jakości prac związanych z zielenią

*ważny dlatego że zwiększanie się zachwaszczenia jest tu mniejszym problemem. Większym są skutki zdrowotne, tj. wznos wtórny szkodliwych i rakotwórczych pyłów, czy alergenów.

Czy jak w Sajgonie prezesi uciekają na dachy z ulami pod pachą, czekając na ewakuacyjne helikoptery? Ile oni mają lat?

Z
Zyrtec

Tokłowicz, Winiarz.... to ci o ktorych pisaliście jakiś czas temu? http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/9002611,kariera-krzysztofa-w-z-magazynu-plytek-na-fotel-prezesa-spoldzielni,id,t.html

G
Gość

Proponuję aby redaktorzy Głosu zainteresowali się łąką na Grunwaldzie miedzy blokami Świt 48, Bukowska 120-124, Modra 2. Tam łąka ekologiczna na terenie należącym do miasta istnieje od kilku sezonów. Niestety zupełnie nie pielęgnowana. Trawa do pasa zarasta kilka chodników przecinających łąkę, którymi w różnych kierunkach muszą przechodzić mieszkańcy. Żeby chociaż miasto wykosiło wąski pasek trawnika wzdłuż chodnika!!! Z szerokości czterech płytek mamy obecnie do dyspozycji tylko dwie płytki do użytku. Podczas deszczu ubranie jest zamoczone po przejściu takiej drogi! Skargi mieszkańców do odpowiedzialnych instytucji pozostają bez reakcji. Może prasa pomoże??

a
asesor

Szkoda że pan Tokłowicz nie wspomina jak on i jego kolega Winiarz Krzysztof omal nie doprowadzili do trwałej ruderyzacji 3000 m.kw. zielonego obszaru na Os. Bol. Śmialego, udostępniając go nieakiej sp. UWE na zaplecze jej budowy. Wybrał inny wariant - snucie opowieści lasku wiedeńskiego o pszczołach na dachach, zaraz budkach dla wiewiórek i zimowych paśnikach dla głodnych saren z Biedruska. Jeszcze niedawno zarządzili w środku wiosennej suszy opisywane w prasie masowe koszenie trawy w PSM, masakrujące populację owadów w tym pszczół które chce teraz osadzać na dachach. Bareja kręci film na na Piątkowie?

Dodaj ogłoszenie