Powstanie Wielkopolskie
    konkurs

    20 tysięcy złotych na wyciągnięcie ręki

    Rozwiń
    Lear, czyli piękne muzeum. Tylko obrazy w nim jakieś takie...

    Lear, czyli piękne muzeum. Tylko obrazy w nim jakieś takie dziwne [Recenzja]

    Stefan Drajewski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Scenz zbiorowa z "Leara" w Teatrze Nowym w Poznaniu

    Scenz zbiorowa z "Leara" w Teatrze Nowym w Poznaniu ©Jakub Wittchen

    Znajomość „Króla Leara” Williama Szekspira nie jest potrzebna, a może nawet wręcz przeszkadza w odbiorze „Leara” wg Piaskowskiego
    Scenz zbiorowa z "Leara" w Teatrze Nowym w Poznaniu

    Scenz zbiorowa z "Leara" w Teatrze Nowym w Poznaniu ©Jakub Wittchen

    Każdy młody pisarz w swojej debiutanckiej powieści chce sprzedać całe swoje życie, chce pokazać, co potrafi zrobić ze słowem. Podobnie Jędrzej Piaskowski w „Learze” postanowił „sprzedać” wszystkie swoje przemyślenia o schyłku dzisiejszego świata (wykluczeni, obcy, inni, rozpad więzi społecznych, rodzinnych...). Chciał też popisać się wszystkimi umiejętnościami, jakie posiadł w trakcie niedawno zakończonej edukacji reżyserskiej... I poległ.

    Justyna Elminowska – scenografka – zaprosiła nas do pięknego świata, który kojarzy się z pałacowym wnętrzem albo galerią muzealną. Paulina Góral genialnie je oświetliła. A Jędrzej Piaskowski umieścił w nim swoje „myśli-obrazy” wyrastające z lektury „Króla Leara” i egzystencjalnych przemyśleń. Doceniam oryginalność skojarzeń, tylko dlaczego powstałe obrazy są takie dziwne, a na dodatek mało oryginalne? Pełno w nich cytatów i zapożyczeń. Zawsze wydawało mi się, że reżyser to ktoś więcej niż researcher. Widać myliłem się.

    Mam nadzieję, że Jędrzej Piaskowski, podobnie jak pisarz debiutant popisał się już znajomością teatru Tadeusza Kantora, Janusza Wiśniewskiego, Krystiana Lupy, Krzysztofa Warlikowskiego i następnym razem użyje własnego stylu pisma. Poszuka swojej gramatyki i swoich słów, aby wyrazić to, co ma niewątpliwie ważnego do powiedzenia. Sądząc po dość dziwnych learowych obrazach reżysera, może być interesującym interlokturem.

    „Lear” wg Szekspira, reżyseria i opracowanie muzyczne Jędrzej Piaskowski, dramaturgia Michał Pabian, scenografia i kostiumy Justyna Elminowska, reżyseria świateł Paulina Góral, projekcje wideo Marta Nawrot, opracowanie dźwięku Kamil Kęska.
    Teatr Nowy w Poznaniu 12 kwietnia

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ..dla kogo ten spektakl?

    lelek (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    ..byłem....widziałem i zastanawiam się dla kogo jest ten Lear. Co pomyśli widz wchodzący do teatru....z ulicy i szukający Szekspira.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czyżby

    Ka-sia (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Poległ raczej pan Drajewski udowadniając swój brak wrażliwości. Lear jest spektaklem fascynującym, wewnętrznym, wcale nie efekciarskim, za to wymagającym od widza zaangażowania. Leara widziałam już...rozwiń całość

    Poległ raczej pan Drajewski udowadniając swój brak wrażliwości. Lear jest spektaklem fascynującym, wewnętrznym, wcale nie efekciarskim, za to wymagającym od widza zaangażowania. Leara widziałam już 2 razy i wybiorę się na niego trzeci, bo warto!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo